FlagaEnglish Start Strona główna 2012-05-17     Tydzień parzysty
 
Miniaturka

Wspólne zdjęcie uczestników seminarium pod karczmą Ochodzita na przełęczy Koniakowskiej

Jedną z kultywowanych przez studentów kierunku dyplomowania Mechatronika tradycji jest wyjazdowe Seminarium Dyplomowe. Tradycja wymaga, aby również lokalizacja spotkania była stała. 2 czerwca 2006 roku grupa studentów piątego i czwartego roku Wydziału Elektrycznego wraz z opiekunem dr inż. Wojciechem Burlikowskim dotarła do pizzerii U Kruka w Koniakowie. Po obiedzie, wszyscy zebrali się w pokoju gościnnym na luźne rozmowy o tematyce mechatronicznej. Dojeżdżający uczestnicy, po zakwaterowaniu, przysiadali się i przyłączali do dyskusji. Debata trwała do późnych godzin nocnych, a ostatni „twardziele” poszli spać po pierwszej w nocy. Rano było dobre śniadanie i chwila czasu dla siebie. Czekaliśmy z oficjalnym rozpoczęciem seminarium na Profesora Krzysztofa Kluszczyńskiego. W międzyczasie w jadalni został przygotowany laptop i ekran.

Profesor uroczyście otworzył Seminarium Dyplomowe i dyplomanci kolejno prezentowali swoje prace — dotychczasowe postępy i osiągnięcia oraz plany dalszych działań. Tematyka była przeróżna, od różnego rodzaju robotów, takich jak „oktapod” (ośmionożny robot, przypominający pająka), czy „robot-małpa”, który potrafi chodzić po drzewach, po prace o charakterze czysto inżynierskim — takie, jak badanie własności silników. Dużo prac podejmowało tematykę zastosowań sterowników programowalnych PLC SIMATIC 300 firmy Siemens. Po każdej prezentacji była dyskusja, w której padały liczne pytania. Były też porady i podpowiedzi, dotyczące kierunków dalszego prowadzenia pracy, jak również sposobu prezentacji. Ostatnie słowo należało do Profesora.

Miniaturka

Istotą wyjazdowych Seminariów jest długa i swobodna dyskusja

Po blisko dwugodzinnej debacie naukowej przyszła pora na inne przyjemności. Wpierw obiad, a po obiedzie wybraliśmy się, mimo niesprzyjającej pogody, na wycieczkę. Pogoda była typowo „barowa”, nas to jednak nie zraziło i wytyczyliśmy szlak przez pobliską malowniczą górę Ochodzitą. Na jej szczycie zostaliśmy zaskoczeni. Okazało się, że nasz Profesor jest nie tylko wybitnym naukowcem, ale i przewodnikiem górskim. Dowiedzieliśmy się, że ta niewielka góra, na której stoimy, to europejski wododział, pomiędzy zlewiskiem morza Bałtyckiego (źródła Olzy i Soły), a zlewiskiem morza Czarnego (dopływy Orawki i Złagu). W końcu dotarliśmy do karczmy. Tam, przy grzańcu, toczyły się przeróżne dyskusje, a zabawa rozkręciła się na dobre, gdy zaczęła grać góralska kapela. W drogę powrotną udaliśmy się już szosą. U Kruka czekał na nas rozpalony grill. My jednak najpierw musieliśmy skończyć nasze Seminarium.

Miniaturka

Szczególne zainteresowanie wzbudziła konstrukcja robota wspinającego się po słupach

Po zakończeniu części naukowej zeszliśmy na pysznego grilla. Po kolacji udaliśmy się na zasłużony odpoczynek. Niedziela była dniem podsumowania i pożegnania. Na zakończenie każdy powiedział kilka słów o swoich wrażeniach. Zadowoleni, napełnieni nowymi siłami i wiedzą porozjeżdżaliśmy się do domów — część pociągiem, a część samochodami. Mam nadzieję, że tradycja przetrwa i za dwa semestry obecny czwarty rok będzie miał znów okazję zaprezentować swoje prace podczas wyjazdowego górskiego Seminarium Dyplomowego.

Należy podkreślić, że tak szeroki udział studentów w wyjazdowym seminarium dyplomowym stał się możliwy dzięki życzliwości Dziekana Wydziału Elektrycznego prof. Lesława Topór-Kamińskiego.

W tym roku poziom prezentowanych prac dyplomowych stał na wysokim poziomie. Mam nadzieję, że za rok będzie podobnie.

Marek Kciuk

 

© 2004 – 2012 Politechnika Śląska, Wydział Elektryczny    Webmaster/Administrator: Andrzej Piechocki